Czerwiec 3, 2019
Drukuj

Komentarz NSZZ Solidarność do uchwalonego Statutu US

Na ostatnim posiedzeniu Senatu US w dniu 30.05.2019 r. dyskutowany i w konsekwencji został przyjęty projekt nowego Statutu US w związku z wejściem w życie ustawy 2.0 – „Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce”. Konsultacje KU NSZZ Solidarność US wraz z innymi związkami działającym w US z panem prof. dr hab. Markiem Górskim trwały bardzo długo i bezprzedmiotowo. Projektodawca przyjmował nas na spotkaniach jedynie kurtuazyjnie i nie zamierzał słuchać naszych postulatów dotyczących propozycji zmian w Statucie US.

Pierwotnie wypracowaliśmy je w piśmie skierowanym do JM Rektora US, prof. dra hab. Edwarda Włodarczyka. Ogólnie rzecz ujmując nasze postulaty odnosiły się do niejasnych zapisów dotyczących m.in. ograniczenia kadencyjności Dziekanów i Dyrektorów Instytutów przyszłych jednostek US, jak również zapisów dotyczących udziału przedstawicieli związku w Komisjach Senackich, utworzenia Zakładowej Komisji Pojednawczej, wykreślenia zapisów dotyczących uprawnienia dla JM Rektora, co do tworzenia polityki kadrowej przez każdego nowo powołanego Rektora. Część z naszych postulatów uzyskała dopiero wówczas posłuch, kiedy wykazaliśmy wspólnie z innymi organizacjami związkowymi, że projektodawca Statutu US popełnia błędy proceduralne. Błędy te polegały m.in. na tym, że w sposób niewłaściwy doręczał związkom zawodowym informacje o kolejnych propozycjach w ramach konsultacji i podnosił, że to jest opiniowanie projektu Statutu US. Podobnie postąpiono na ostatnim posiedzeniu Senatu US w dniu 30.05.2019 r., gdzie w sposób niekulturalny skrytykowano nasze postulaty, wykazując i stwierdzając subiektywnie, że opiniowanie się odbyło, co wypełniło przesłanki art. 34 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Temu stanowisku zaprotestował Przewodniczący KU NSZZ Solidarność US i wskazał, że takiej opinii związki zawodowe nie wydawały, a sugerowanie, że opinia tego rodzaju została wydana jest nieuprawniona i wniósł o zaprotokołowanie tej uwagi do protokołu posiedzenia Senatu US. Nasze stanowisko spotkało się z aprobatą kilku członków Senatu US  w osobach prof. dr hab. Waldemara Tarczyńskiego oraz prof. dra hab. Mariusza Dąbrowskiego. Wskazano przy tym, że opiniowanie projektu Statutu US będzie możliwe po jego przyjęciu przez Senat US, co wymienionych osób było rozumowaniem nielogicznym.

Sprzeciw takiemu stanowisku wyraził Przewodniczący KU NSZZ Solidarność US wskazując, że po przyjęciu Statutu US nie będzie go można opiniować, bo po okresie przejściowym będzie on już obowiązującym aktem normatywnym, a ponadto uwypuklił kwestie tego, że obecnie rękoma Senatorów odbiera się im autonomię i marginalizuje się rolę Senatu US, na rzecz samego Rektora i Rady Uczelni. Na takie działanie zaoponował prof. dr hab. Marek Górski podnosząc, że taka jest sama ustawa 2.0 i trzeba było protestować wcześniej. (Na marginesie KU NSZZ Solidarność US – protestowała już w poprzednim roku i wskazywała, że takie mogą być skutki). W takich przypadkach Senat US będzie mógł jedynie niektóre decyzje Rektora opiniować. Co do zasady opinie te będą mogły być jedynie wzięte pod uwagę przez Rektora, albo i pominięte bez konieczności odnoszenia się do ich treści.

Co jeszcze dziwniejsze, o takich skutkach ustawy 2.0 i w konsekwencji treści Statutu US, niektórzy członkowie Senatu US dowiedzieli się dopiero, kiedy padły one na sali posiedzeń Senatu US.

Niezależnie od tego, z zadowoleniem należy przyjąć fakt, że znaczna część naszych postulatów związkowych została uwzględniona w ostatecznym kształcie Statutu US w ramach tzw. autopoprawek  samego projektodawcy. Zadziało się to jednak po ostatecznym przypomnieniu przez Przewodniczącego KU NSZZ Solidarność US o błędach proceduralnych, stawiających pod znakiem zapytania legalność przeprowadzonej procedury przyjęcia nowego Statutu US.

Pozostaje mieć jednak nadzieję, że pomimo wniesionych i przyjętych autopoprawek nie zostaną one wraz z uwagami do protokołu posiedzenia Senatu US zastąpione innymi zapisami.

Przewodniczący KU NSZZ Solidarność US
Marek Białkowski