Listopad 29, 2017
Drukuj

Czy związkowiec zorganizował „nielegalne zgromadzenie” dziennikarzy?

REKTOR do ZWIĄZKOWCA: „Czy uzyskał Pan od władz uczelni zgodę na organizowanie konferencji prasowej w dniu 14.11. br na terenie Uniwersytetu Szczecińskiego, czego wymaga § 167 ust. 4 Statutu US? Czy zapraszał Pan we własnym imieniu na tę konferencję, czy miał Pan upoważnienie organizacji związkowej? (…) Czy występując jako przedstawiciel związków zawodowych, posiadał Pan upoważnienie swojej organizacji związkowej do występowania w jej imieniu?” [zobacz]

ZWIĄZKOWIEC do REKTORA: W jaki efektywny sposób można byłoby wydać około 3 milionów złotych, które musiałby Pan przeznaczyć na zerwanie i ponowne ułożenie kostki placu wybudowanego w 2016 roku? Czy ma Pan świadomość, że od kilkunastu miesięcy pracownicy i studenci uczelni narażeni są na kary w postaci mandatów, ponieważ blokuje Pan oddanie do użytku placu kampusu US przy Al. Piastów 40B w Szczecinie zbudowanego zgodnie z Prawem budowlanym?

Debaty rektorskie, a konferencja prasowa
Studium przypadku. Debata kandydatów na stanowisko rektora Uniwersytetu Szczecińskiego zorganizowana przez związki zawodowe. Głównym organizatorem wydarzenia, w dniu 11.04.2016 roku, była Komisja Uczelniana NSZZ „Solidarność” US [zobacz nagranie debaty] Cztery lata wcześniej związki zawodowe także zorganizowały debatę rektorską. W jednym i drugim wydarzeniu udział wziął prof. dr hab. Edward Włodarczyk, obecny Rektor US. Za organizację jednego i drugiego wydarzenia podziękował organizatorom. Czy w świetle zapisów Statutu US [zobacz dokument] powyższe wydarzenia należałoby zakwalifikować, jako zgromadzenia? W świetle § 167 ust. 4, który brzmi tak: „Zorganizowanie i przeprowadzenie zgromadzenia na terenie Uniwersytetu, poza jego lokalem, wymaga dokonania zgłoszenia przez organizatora rektorowi.” Związki zawodowe nie organizowały debat w swoich lokalach, tylko w aulach Wydziału Matematyczno-Fizycznego US oraz Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania. Nie składano wniosku o wydanie zgody zgodnie z zasadami dotyczącymi organizacji zgromadzeń w uczelni. Dlaczego? Ponieważ niniejsze wydarzenia miały charakter „zebrań organizowanych przez związki zawodowe działające w Uniwersytecie”, o czym jest mowa w dziale IX Statutu US poświęconym przepisom porządkowym związanym z organizacją zgromadzeń. Aktywność związku zawodowego, w obszarze organizacji zgromadzeń w Uniwersytecie Szczecińskim, odbywa się w oparciu o § 167 ust. 2 pkt. 2. Nie uważa się za zgromadzenie, między innymi, zebrań organizowanych przez związki zawodowe działające w Uniwersytecie. Jak widać, dla przykładu, debata kandydatów na stanowisko rektora uczelni wpisywała się w pojęcie „zebrania”. Była organizowana poza siedzibą związku. Jak do tego ma się organizacja konferencji prasowej poza siedzibą związku na terenie uczelni? Warto wspomnieć, że dział IX Statutu US odnosi się także do zasad organizacji akcji protestacyjnych. Zostawmy ten wątek, na tę chwilę, na marginesie naszych rozważań (§ 171 Statutu US). Warto także wrócić od tematu organizacji zgromadzeń przy tworzeniu nowego Statutu US. Analizie, w świetle przepisów wewnętrznych US, należy poddać tragedię, jaka miała miejsce w Bydgoszczy. „Na ławie oskarżonych zasiedli była przewodnicząca samorządu studenckiego Ewa Ż., były rektor Antoni B., były prorektor ds. dydaktycznych i studenckich Janusz P. i kierownik ochrony na imprezie Andrzej Z.” [zobacz].

Na otwartej przestrzeni
Wróćmy do pierwszego pytania Rektora US z pisma z dnia 15.11.2017 r.: „Czy uzyskał Pan od władz uczelni zgodę na organizowanie konferencji prasowej w dniu 14.11 br na terenie Uniwersytetu Szczecińskiego, czego wymaga § 167 ust. 4 Statutu US?” Pojawia się problem uzyskania zgody oraz miejsca organizacji wydarzenia, którym jest „konferencja prasowa”. Rektor US powołuje się na § 167 ust. 4 Statutu US, a więc zapis: „zorganizowanie i przeprowadzenie zgromadzenia na terenie Uniwersytetu, poza jego lokalem, wymaga dokonania zgłoszenia przez organizatora rektorowi”. Warunki legalności zgromadzeń określa ustawa Prawo o zgromadzeniach. Do tej ustawy winny odnosić się zapisy Statutu US. Jak definiuje zgromadzenie polskie prawo? „Zgromadzeniem jest zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych.” [zobacz art. 3. 1.]. Należy nadmienić, że ewentualny obowiązek dokonania zgłoszenia, nie jest równoznaczny z obowiązkiem uzyskania zgody. Rektor US konferencję prasową organizowaną przez związek zawodowy określa mianem zgromadzenia. W przestrzeni akademickiej, w której zgodnie ze Statutem US, nie uważa się za zgromadzenie, między innymi, zebrań organizowanych przez związki zawodowe działające w Uniwersytecie. Należy podkreślić to z całkowitą stanowczością. Związkowiec nie organizował zgromadzenia w świetle zapisu § 167 ust. 4 Statutu US. Zanim zajmiemy się definicją konferencji prasowej, zastanówmy się jakie kryterium musi zostać spełnione, aby móc mówić o „wspólnych obradach”? Zapewne można odnieść się do potrzeby określenia zasad odbywania obrad, w tym określenia (wybrania) prowadzącego te obrady. „Wspólne wyrażenie stanowiska” także wymaga określenia zasad dla wyrażenia „wspólnego” stanowiska. Jak wpisać się w taką definicję zgromadzenia z konferencją prasową? Jaką rolę, w tym wydarzeniu, przypisać dziennikarzom? Konferencja prasowa, zgodnie z definicją Słownika Języka Polskiego PWN to „spotkanie, na którym znana osoba odpowiada na pytania dziennikarzy”. Znana, czyli nadawca jest znany dziennikarzom. Kim jest dziennikarz? „Dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.” [zobacz: Prawo prasowe, art. 7 ust. 2 pkt 5]. Podsumowując tę część. W całości należy wykluczyć, w przypadku konferencji prasowej, część dotyczącą definicji zgromadzenia w punkcie „wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych”. Trudno jest także mówić o wspólnych obradach, w sytuacji gdy rolą dziennikarzy, w trakcie konferencji prasowej, jest zebranie wiedzy (informacji) celem przekazywania jej w całości lub części, czy też w określonym kontekście, opinii publicznej. Czy zatem związek zawodowy, w świetle zapisów Statutu US, w którym nie uważa się za zgromadzenie, między innymi, zebrań organizowanych przez związki zawodowe działające w Uniwersytecie mógłby zorganizować na terenie uczelni zebranie o charakterze konferencji prasowej? Wcześniej organizował np. debaty kandydatów na stanowisko rektora uczelni.

Temat zaczyna być „ciężki”… więc na tym etapie warto ożywić ten tekst. Otóż. Przedmiotowa konferencja prasowa, do której odnosi się Rektor US w piśmie z dnia 15.11.2017 r. została zwołana, zgodnie z treścią zaproszenia wysłanego do dziennikarzy [zobacz], na terenie miasta Szczecin. W trakcie konferencji prasowej zebrani weszli na teren Uniwersytetu Szczecińskiego, który był ogólnodostępny pomimo faktu, że na jego użytkowanie zgody nie wyraził Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dla Powiatu Grodzkiego w Szczecinie [zobacz]. Z placu korzystali w tym czasie studenci i pracownicy, między innymi, Wydziału Prawa i Administracji US oraz Wydziału Filologicznego US. Z treści zaproszenia wysłanego do dziennikarzy w dniu 11.11.2017 r.: „spotkanie przy bramie kampusu (wejście do biblioteki). Około 20 metrów od stacji rowerów miejskich. Dojazd od ul. gen. J. Sowińskiego.” Idąc tokiem rozumowania władz US można byłoby podpowiedzieć Rektorowi US, żeby ten powiadomił Policję o „nielegalnym zgromadzeniu” i o „wtargnięciu zebranych” na teren uczelni. Związkowiec przywykł już do składania zeznań na Policji, więc czemu nie?

Upoważnienie organizacji związkowej
Z pisma Rektora US, prof. dr hab. Edwarda Włodarczyka z dnia 15.11.2017 r.: „2. Czy zapraszał Pan we własnym imieniu na tę konferencję, czy miał Pan upoważnienie organizacji związkowej” (…) 5. Czy występując jako przedstawiciel związków zawodowych, posiadał Pan upoważnienie swojej organizacji związkowej do występowania w jej imieniu?” Rektor US otrzymał odpowiedź w postaci stanowiska zarządu związku z dnia 23.11.2017 r. Podpisało się pod nim imiennie siedmiu z ośmiu członków zarządu (z wyłączeniem przewodniczącego) [zobacz]. Treść stanowiska przekazanego Rektorowi US w dniu 28.11.2017 r.: „Członkowie Zarządu KU NSZZ „Solidarność” Uniwersytetu Szczecińskiego w pełni popierają dotychczasowe działania przewodniczącego KU NSZZ „Solidarność” US zmierzające do poprawy sytuacji pracowników i studentów Uniwersytetu Szczecińskiego. Jednocześnie, mając na uwadze uporczywe działania pracodawcy utrudniające działalność związkową, zobowiązujemy przewodniczącego Sebastiana Sahajdaka do podjęcia wszelkich kroków prawnych w celu stosowania prawa na terenie zakładu pracy.”

Ocena inwestycji
Z pisma Rektora US, prof. dr hab. Edwarda Włodarczyka z dnia 15.11.2017 r.: „3. Proszę o wskazanie określonego artykułu ustawy o związkach zawodowych upoważniającego przedstawiciela związków zawodowych do oceny od strony technicznej inwestycji w zakładach pracy? 4. Czy posiada Pan formalne uprawnienia (jeśli tak to jakie) do oceny technicznej inwestycji budowlanych?”. Rektorowi US, prof. dr hab. Edwardowi Włodarczykowi (historykowi) można odpowiedzieć pytaniem na pytanie: Proszę, w takim razie, o wskazanie przepisów, które miałyby zabraniać upoważnionemu przedstawicielowi związków zawodowych dokonania oceny od strony technicznej inwestycji w zakładach pracy? Czy związkowiec (politolog) musi mieć formalne uprawnienia do oceny technicznej inwestycji budowlanych? Czy autor tekstu – tenże związkowiec – materiału odnoszącego się do inwestycji w kampusie Uniwersytetu Szczecińskiego przy Al. Piastów 40B w Szczecinie pt. „…o sztuce gospodarowania: KOSTKA” [zobacz] może korzystać z wiedzy ekspertów w zakresie oceny technicznej inwestycji budowlanych, czy też Prawa budowlanego? Czy może pozyskiwać wiedzę i dokumenty w sprawie, które jednoznacznie wskazują, że w przypadku inwestycji budowlanych najlepiej byłoby przeprowadzić kontrolę uczelni przez uprawnione do tego organy państwa? To decyzje Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego, prof. dr hab. Edwarda Włodarczyka oraz postępowanie w sprawie Kanclerza Uniwersytetu Szczecińskiego, mgr inż. Andrzeja Jakubowskiego leżą u podstaw decyzji podejmowanych przez Uniwersytet Szczeciński w sprawie placu wybudowanego w 2016 roku. Uniwersytet Szczeciński, za sprawą decyzji władz centralnych, w 2017 roku, podejmowali trzykrotnie decyzję o „wymianie nawierzchni z kostki brukowej wraz z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie w Kampusie US przy al. Piastów 40B w Szczecinie”. Taka decyzja, w opinii związku zawodowego, nosi znamiona działania na szkodę uczelni, a tym samym Skarbu Państwa. Co Panowie powiedzą, jak okaże się że plac został wybudowany w 2016 roku zgodnie z Prawem budowlanym? Nie odpowiadał Uniwersytetowi Szczecińskiemu rodzaj i kolor użytej kostki granitowej? Był niezgodny z „oczekiwaniem US”? Dlatego należało wydać około trzech milionów złotych na wymianę nawierzchni? Wątki całej sprawy: płacenia mandatów przez pracowników i studentów, łamania Prawa budowlanego przez pracodawcę, naruszania przepisów BHP i PPOŻ przez pracodawcę zostawmy… Niechcący wchodzimy w obszary, które dotyczą związków zawodowych oraz zakładowej społecznej inspekcji pracy (związanej ze związkami zawodowymi). Tego wątku pracodawca zapewne nie chciałby rozwijać. Ponieważ stawia Uniwersytet Szczeciński w złym świetle. Tak jak zapewne władze US nie chciałyby usłyszeć zarzutu o niegospodarności. Tymczasem Rektor US koncentruje się, w piśmie z dnia 15.11.2017 r., na wątku „oceny technicznej inwestycji”. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na oświadczenie Kanclerza US, p. mgr inż. Andrzeja Jakubowskiego z dnia 9.11.2017 r. [zobacz] Cytuję fragment: „Zgodnie z pismem prowadzącego sprawę Prokuratora przetarg nieograniczony na wyłonienie wykonawcy przebudowy placu zgodnie z oczekiwania US, nie będzie procedowany do czasu otrzymania stosownych wyjaśnień.” Dotychczas Uniwersytet Szczeciński, za sprawą decyzji takich urzędników jak prof. dr hab. E. Włodarczyk, czy mgr inż. Andrzej Jakubowski, bez przeszkód, działał w kierunku wymiany nawierzchni placu. Trzykrotnie ogłaszano w tej sprawie przetarg! Więcej w tekście pt. „…o sztuce gospodarowania: KOSTKA” [zobacz]. Pismo Rektora US z dnia 15.11 2017 r. odnosi się do konferencji zwołanej przez związkowca w przedmiotowej sprawie.

Podsumowując. Prof. dr hab. Edward Włodarczyk, w związku z zajmowanym stanowiskiem, utrudnia wykonywanie działalności związkowej oraz dyskryminuje pracownika z powodu wykonywania funkcji związkowej. Należy nadmienić, że Rektor US jest funkcjonariuszem publicznym, który w swoim zakładzie pracy może korzystać ze wsparcia Działu Prawnego. W dziale tym zatrudnionych jest kilku radców prawnych. Jeśli to nie wystarczy, Rektor US może skorzystać z pomocy prawnej pracowników, działającego w strukturach uczelni, Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Uważam, że szereg działań podejmowanych przez Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego, prof. dr hab. Edwarda Włodarczyka, w tym i pismo z dnia 15.11.2017 r. [L.dz. R/3857/2017], nosi znamiona czynu określonego w art. 35 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych.

Związkowiec działał zgodnie z prawem wewnętrznym uczelni. Wykonywał swoje obowiązki związkowe. Działał w interesie pracowników i studentów Uniwersytetu Szczecińskiego. Działał także zgodnie z art. 5 ustawy Prawo prasowe, który brzmi: „Art. 5. 1. Każdy obywatel, zgodnie z zasadą wolności słowa i prawem do krytyki, może udzielać informacji prasie. 2. Nikt nie może być narażony na uszczerbek lub zarzut z powodu udzielenia informacji prasie, jeżeli działał w granicach prawem dozwolonych.”

Pytanie do Rektora US, prof. dr hab. Edwarda Włodarczyka brzmi: kiedy zamierza Pan oddać do użytku plac kampusu Uniwersytetu Szczecińskiego przy Al. Piastów 40B w Szczecinie?

Opinia związku zawodowego: Można byłoby przyjąć trzy wyjścia w sprawie placu kampusu US przy Al. Piastów 40B. Pierwsze dotyczy uzyskania zgody na użytkowanie placu w kampusie Piastów. Taką zgodę można uzyskać z dnia na dzień. Plac ten jest zbudowany zgodnie z prawem budowlanym. Wystarczy udać się do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego i zamknąć budowę, która jest już dawno zakończona. Skoro Uniwersytet Szczeciński zatrudnił rzeczoznawcę, to pewnie będzie gotów wskazać miejsca wymagające poprawek. Jeśli tego do tej pory nie zrobił, to powinien naprawić swój błąd. Plac mógł zostać oddany do użytku już w pierwszym kwartale 2017 roku. Drugie wyjście. Inwestor i wykonawca winni usiąść do stołu i podjąć mediację, celem zakończenia sporu w obszarze określenia wartości robót. Jeśli mediacja nie przyniesie oczekiwanych efektów, to należy zabiegać o rozwiązanie spornych kwestii przed sądem. Trzecie wyjście. Uniwersytetu Szczecińskiego nie stać na wydatkowanie kolejnych 3 milionów złotych na zrywanie placu wybudowanego w 2016 roku za ponad 5 milionów złotych. Byłoby wspaniale, gdyby rektor Uniwersytetu Szczecińskiego, prof. dr hab. Edward Włodarczyk, zrezygnował z tego kierunku działań.

Sebastian Sahajdak

Autor jest przewodniczącym
Komisji Uczelnianej NSZZ „Solidarność”
Uniwersytetu Szczecińskiego.

Szczecin, 29.11.2017 r.

Ps. Zamiast, we współpracy z Pracodawcą, rozwiązywać szereg problemów ważnych z punktu widzenia pracowników, a tym samym i interesów Uniwersytetu Szczecińskiego, zajmuje się wyjaśnianiem cech postępowania Rektora US. Jest to przykry obowiązek.

IMG_8949
Fot. Sah